TuAsystent.pl13 kwietnia 2026

Dlaczego każde przerwanie pracy kosztuje Cię 23 minuty – i jak to zmienić

Mateusz Mul

Autor: Mateusz Mul

LinkedIn
Koszt przerwań pracy i wielozadaniowości w pracy prawnika

Pracujesz nad skomplikowaną umową inwestycyjną. Jesteś w pełni skupiony, analizujesz klauzule, sprawdzasz każdy szczegół. I nagle – telefon. Potencjalny klient z pytaniem o koszty porady. Rozmowa trwa 3 minuty. Wracasz do dokumentu i... co to było? Gdzie skończyłeś?

Jeśli myślisz, że koszt tej przerwy to tylko te 3 minuty rozmowy, mam dla Ciebie zaskakującą wiadomość: nauka udowadnia, że tracisz średnio 23 minuty i 15 sekund.

Mit wielozadaniowości w zawodach prawniczych

Przez lata środowisko biznesowe przekonywało nas, że wielozadaniowość to umiejętność przyszłości. Tymczasem badania z zakresu psychologii poznawczej i neurobiologii – m.in. prowadzone przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne – jednoznacznie dowodzą: ludzki mózg nie został ewolucyjnie zaprojektowany do obsługi wielozadaniowości.

To, co potocznie nazywamy wielozadaniowością, jest w rzeczywistości ciągłym, niezwykle szybkim przełączaniem się między zadaniami. I każde takie przełączenie ma swoją cenę – tzw. koszt przełączania (switch cost).

Profesor psychologii Anthony Sali w swoich badaniach z wykorzystaniem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego wykazał, że gdy przerywasz pisanie opinii prawnej, aby odebrać telefon, Twoje płaty czołowe i ciemieniowe muszą gwałtownie zareagować, aby porzucić dotychczasowe procesy i dostosować się do nowej sytuacji. Ten proces neurologicznego „rozłączania” i „podłączania” do nowego zadania pochłania nawet do 40% produktywnego czasu.